Umowa handlowa między Unią Europejską (UE) a Mercosurem (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj), budzi poważne obawy wśród ekspertów i organizacji społeczeństwa obywatelskiego w Ameryce Południowej. Na podstawie analiz z Institute for Agriculture and Trade Policy (IATP), raportów Centrum Badań Ekonomicznych i Politycznych Paragwaju (CADEP) oraz danych o eksporcie przemysłowym Paragwaju do UE i USA, kluczowe zagrożenia dotyczą wymiany handlowej skupionej na sprzedaży surowców za zaawansowane produkty przemysłowe. To może ograniczyć rozwój ekonomiczny i cywilizacyjny tego regionu.
Jednym z największych zagrożeń jest nasilenie deforestacji i degradacji środowiska. Umowa promuje ekspansję produkcji soi, kukurydzy, wołowiny, drobiu i etanolu, co bezpośrednio wpływa na regiony takie jak Amazonia i Cerrado w Brazylii. Te obszary, zamieszkane przez ludy tubylcze i tradycyjne społeczności, są kluczowe dla bioróżnorodności, ale eksport napędza konflikty o ziemię i emisje gazów cieplarnianych. Według IATP, agrobiznes i górnictwo – sektory najbardziej szkodliwe dla środowiska – wzmocnią się po podpisaniu Mercosur, co zwiększy presję degradację środowiska naturalnego.
W Paragwaju produkcja ryżu i cukru organicznego wymaga intensywnego zużycia wody, skoncentrowanego w dorzeczach, jak Tebicuary (94% produkcji ryżu w czterech departamentach). Otwarcie rynku może zwiększyć presję na zasoby wodne bez odpowiednich regulacji. UE wymaga deklaratywnie zrównoważonych praktyk, ale Paragwaj nie jest w stanie tego spełnić, bo brakuje ku temu koniecznej infrastruktury, co grozi pośrednią deforestacją i erozją gleb. Raport CADEP krytykuje umowę za ignorowanie tych aspektów.
Sektor rolniczy Mercosur jest narażony na nierówną konkurencję. Umowa oferuje kwoty eksportowe, które faworyzują UE. Dla krajów jak Paragwaj, zależny od towarów rolnych (36% eksportu w 2018 r.), oznacza drastyczne wahania cen. W tych krajach obecnie nie ma mechanizmów regulujących takie efekty, co grozi zapaścią pojedynczych sektorów.
Przemysł Mercosur, zwłaszcza w Paragwaju, może ucierpieć z powodu zalewu rynku przez produkty UE. Wolny handel grozi utratą miejsc pracy przez niską konkurencyjność – eksport do UE wzrósł o 24% od lat 90., ale udział spadł z 34% do 20%. Instytut CADEP ostrzega, że umowa faworyzuje UE w dostępie do przemysłowych rynków Mercosur, co może marginalizować małe firmy miejscowe i wywołać zubożenie całych regionów.
Mecosur zagraża także prawom ludów tubylczych, tradycyjnych społeczności i drobnych rolników przez konflikty o ziemię napędzane ekspansją eksportu. W Brazylii agrobiznes wiąże się z tzn. przemocą wiejską, która charakteryzuje się wyzyskiem fizycznym. Natomiast Paragwaju drobni producenci ryżu i cukru (średnio 10 ha) zmagają się z zadłużeniem i odpływem z sektora przez koszty organiczne i wahania cen. Zatrudnienie koncentruje się w dużych firmach (94%), marginalizując mikroprzedsiębiorstwa (59% w cukrze). Brak szkolenia i kredytów preferencyjnych pogłębia nierówności, co może prowadzić do migracji wiejskiej.
IATP krytykuje umowę jako "neokolonialną", hamującą sprawiedliwą transformację przez priorytet dostępu rynkowego nad ochroną socjo-środowiskową.
Umowa UE-Mercosur, mimo odmiennych deklaracji, pogłębia asymetrie, faworyzując agrobiznes kosztem zrównoważonego rozwoju. Think tank CADEP zaleca ponowne negocjacje równych kwot handlowych dla EU i Mercosur.