W cieniu sankcji na Rosję szwajcarskie banki zaostrzają swoje praktyki wobec klientów z tego kraju. Rosjanie mieszkający w Szwajcarii tracą swoje konta w bankach, a instytucje finansowe zarabiają na zamrożonych aktywach Kremla. Badania Radia i Telewizji Zachodniej Szwajcarii (RTS) ujawniają falę zamknięć takich kont.

Jak wyjaśnia Philipp Fischer, ekspert prawa bankowego z genewskiej kancelarii Lenz & Staehelin: „Banki zdają sobie sprawę, że ta grupa klientów [Rosjanie] generuje bardzo wysokie koszty compliance, bo potrzebne są wzmożone kontrole – zwłaszcza po to, by zapobiec obchodzeniu sankcji poprzez te rachunki”. Instytucje stosują się nie tylko do szwajcarskich, ale i zagranicznych regulacji, co potęguje obawy. Według RTS, wiele banków kończy swoje relacje z rosyjskimi klientami bez podania przyczyn, widząc w nich wysokie ryzyko. Szwajcaria nie gwarantuje prawa do konta bankowego – w przeciwieństwie do UE, gdzie np. we Francji bank centralny wyznacza instytucję do obsługi odrzuconych klientów z innych banków. Prof. Carlo Lombardini z Uniwersytetu w Lozannie ostrzega: „Grupa osób, którym odmawia się konta bankowego w naszym kraju, rośnie – czy to z powodu niewystarczającej wartości depozytów, czy transakcji uznanych za zbyt ryzykowne, jak handel międzynarodowy. To problematyczne, bo bez konta są wykluczeni z życia gospodarczego i społecznego”.

Regulacje szwajcarskie są bezkompromisowe. Stowarzyszenie Szwajcarskich Bankierów (SBVg) podkreśla ścisłe przestrzeganie sankcji ONZ, OBWE i partnerów handlowych, w tym unijnych od lutego 2022 r. – w odpowiedzi na inwazję na Ukrainę. Banki wdrożyły kontrole i procesy zapobiegające naruszeniom, zintegrowane z systemem przeciwdziałaniu prania pieniędzy (AML). SBVg zapewnia platformę wymiany informacji i współpracę z władzami, jak Sekretariat Stanu ds. Gospodarki (SECO). „Integralność i reputacja to kluczowe czynniki sukcesu placówki finansowej” – czytamy w stanowisku stowarzyszenia. Szwajcaria, jako globalny hub, musi balansować między neutralnością a presją międzynarodową.

Paradoksalnie, sankcje przynoszą zyski. Szwajcarskie banki zarządzają aktywami wartymi nawet 200 mld franków szwajcarskich należącymi do Rosjan – w tym 7,4 mld franków z rezerwy rosyjskiej Cenzbanku (dane SECO z maja 2023 r.). W UE dyskusje G7 dotyczą wykorzystania odsetek z tych środków na pomoc Ukrainie – np. Euroclear zarobił 4,4 mld euro w 2023 r. na inwestycjach zamrożonych funduszy. W Szwajcarii aktywa leżą u prywatnych banków, co komplikuje decyzję rządu. Bundesrat monitoruje prace UE i G7, ale uwzględnia interesy banków: konfiskata odsetek mogłaby podważyć zaufanie inwestorów. Szacuje się, że globalnie zamrożono 300 mld USD rosyjskich rezerw, z czego Szwajcaria trzyma 15-25 proc. rosyjskich offshore'owych aktywów.

Implikacje są głębokie. Dla zwykłych Rosjan mieszkających  w Szwajcarii sytuacja nie jest łatwa, ale oligarchowie znaleźli już metody i omijają szwajcarskie banki, transferując fundusze do Emiratów, gdzie wzrost aktywów skoczył o o 100 mld USD w 2023 r.