W październiku 2025 roku, po ponad trzech latach od rosyjskiej inwazji na Ukrainę i zniszczeniu trzech z łącznie czterech nitek rurociągu Nord Stream w 2022 roku, Niemiecka organizacja proekologiczna Deutsche Umwelthilfe (DUH) opublikowała wewnętrzny szkic rządowego raportu, który raz jeszcze potwierdza, ze gazociąg Nord Stream 2 (NS2) stanowi poważne ryzyko dla bezpieczeństwa dostaw energii w Niemczech i całej Unii Europejskiej.

Dokument, znany jako "Versorgungssicherheitsbericht NS2", datowany na 8 lipca 2022, został przygotowany przez niemieckie ministerstwo gospodarki i klimatu pod kierownictwem ówczesnego ministra Roberta Habecka. Jego ujawnienie następuje w momencie, gdy nowa minister Katherina Reiche (CDU) zostawia furtkę dla potencjalnego wznowienia certyfikacji projektu.

Raport, którego pełna nazwa brzmi "Entwurf Versorgungssicherheitsbericht Nord Stream 2", powstał w ramach procedury certyfikacyjnej NS2, wymaganej przez niemieckie prawo energetyczne (EnWG § 4b). Jego celem była ocena, czy rurociąg o przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie wzmacnia, czy osłabia bezpieczeństwo dostaw. Analiza opiera się na danych ekonomicznych, geopolitycznych i prawnych, w tym na modelach symulujących scenariusze kryzysowe, takie jak zakłócenia dostaw z Rosji.

Kluczowe wnioski dokumentu są jednoznaczne i negatywne. NS2, omijający Ukrainę i kraje Europy Środkowo-Wschodniej, zwiększa jednostronną zależność Niemiec od rosyjskiego Gazpromu, co naraża system energetyczny na manipulacje polityczne. Raport podkreśla, że projekt służył "interesom władzy Władimira Putina", umożliwiając Moskwie szantaż energetyczny - zjawisko, które stało się rzeczywistością po inwazji na Ukrainę w lutym 2022. Symulacje wskazują, że w przypadku przerw w dostawach przez NS2, Niemcy musiałyby importować droższy gaz LNG z innych źródeł, co podniosłoby ceny o 20-30% i zagroziło stabilności sieci w krajach sąsiednich, jak Polska czy Czechy.

Dokument analizuje też aspekty prawne: NS2 narusza unijne dyrektywy o separacji operatorów (unbundling), co mogłoby prowadzić do sporów z Komisją Europejską. Ekologicznie, raport nie pomija emisji metanu z budowy i eksploatacji - szacuje je na miliony ton CO2 równoważnika rocznie, co koliduje z celami klimatycznymi UE. DUH podkreśla, że raport był gotowy do publikacji w 2022, ale rząd Olafa Scholza, w którym był Robert Habeck, wstrzymał certyfikację 22 lutego 2022, tuż przed wybuchem wojny, wycofując wcześniejszą, pozytywną ocenę z 2021.

Nord Stream 2, budowany od 2018 do 2021 roku za sumę blisko 11 miliardów euro, zawsze budził od początku kontrowersje. Krytycy, w tym USA, Polska i kraje bałtyckie, widzieli w nim narzędzie rosyjskiej i niemieckiej dominacji. Mimo sankcji, projekt ukończono we wrześniu 2021. W grudniu tego roku niemiecki regulator BNetzA wstrzymał certyfikację nitek z powodów proceduralnych. Wojna w Ukrainie przyspieszyła decyzję: 22 lutego 2022 rząd Scholza zablokował NS2. Kulminacją były wybuchy z 26 września 2022 - eksplozje uszkodziły obie nitki NS1 i jedną z NS2, powodując wyciek metanu szacowany na 28,5 mln ton CO2-eq (ekwiwalentu dwutlenku węgla - przyp. red.). DUH ostrzegała przed takimi ryzykami już w kwietniu 2022.

Raport z 2022, choć niepubliczny, potwierdza te obawy. Był omawiany wewnętrznie z ministerstwami spraw zagranicznych (AA), kancelarii (BK-Amt) i ministerstwem finansów (BMF), z planem przesłania do BNetzA.

W 2025 roku, pod rządami Friedricha Merza (CDU/CSU), sytuacja ewoluuje. Minister gospodarki Katharina Reiche, w odpowiedzi na uwagi DUH, przyznała:

"Wiederaufnahme des ruhenden Verfahrens […] nicht ausgeschlossen werden kann" - wznowienie procedury nie jest wykluczone średnioterminowo.

DUH widzi w tym "gedankenspiele" (spekulacje) zagrażające solidarności z Ukrainą i celom klimatycznym.

Znaczenie raportu jest podwójne. Historycznie dowodzi, że ryzyka NS2 były oczywiste przed wojną - raport z 2022 to "dowód w sprawie" na niegospodarność poprzednich rządów. Aktualnie, w dobie kryzysu energetycznego i transformacji, podkreśla potrzebę dywersyfikacji. DUH argumentuje, że NS2, jako "największy projekt gazowy Europy", blokuje Energiewende tzn. transformację energetyczną.

Sascha Müller-Kraenner, dyrektor zarządzający DUH, apeluje:

"Jeśli kanclerz Merz mówi poważnie o ostatecznym zakończeniu tematu NS2 musi interweniować u Reiche i cofnąć wszystkie zezwolenia na eksploatację. (...) Raport pokazuje, że NS2 zawsze był zagrożeniem. Odmowa publikacji raportu przez Reiche jest niezrozumiała - transparencja jest kluczowa przy tak kontrowersyjnej historii".

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Sekcje "Co musisz wiedzieć" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]