W październiku 2025 roku austriacki gigant budowlany Strabag SE znalazł się w centrum międzynarodowego sporu prawnego z rosyjskim miliarderem Olegiem Deripaską, sankcjonowanym oligarchą Kremla. Konflikt, trwający od lat, eskalował po wyroku rosyjskiego sądu nakazującym wypłatę ponad 2 miliardy euro na rzecz Rosjanina. Teraz sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE, co może wpłynąć na egzekucję sankcji unijnych wobec rosyjskich aktywów. Dla Strabagu, notowanego na giełdzie z obrotem przekraczającym 20 miliardów euro rocznie, to nie tylko walka o finanse, ale i o reputację.

Oleg Deripaska, były szef koncernu Rusal, kontroluje pośrednio ok. 27 proc. akcji Strabagu poprzez podmiot Rasperia Trading Limited, zarejestrowany na Cyprze. Po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku UE nałożyła sankcje na Deripaskę, zamrażając jego aktywa i uniemożliwiając transakcje. Strabag, którego największymi akcjonariuszami są Raiffeisen Bank International (RBI), Uniqa i rodzina Haselsteinerów, wstrzymał wypłaty dywidend dla Rasperii. "Wolimy akcjonariusza bez sankcji" – mówi CEO Strabagu, Stefan Kratochwill.

Kulminacją stała się decyzja Sądu Arbitrażowego w Moskwie z września 2025 roku. Rosyjski sąd uznał Strabag i jego kluczowych akcjonariuszy – RBI, Uniqa oraz Haselsteinerów – za winnych opóźnienia dywidend i nakazał zapłatę 2,044 miliarda euro na rzecz Rasperii. Wyrok może być egzekwowany wobec aktywów rosyjskiej filii RBI (AO Raiffeisenbank), której kapitał własny wynosi 5,19 miliarda euro. To nie tylko kara finansowa, ale i groźba konfiskaty 28,5 miliona akcji Strabagu wartych ok. 1,2 miliarda euro.

Raiffeisenbank (RBI), największy bank w Europie Środkowo-Wschodniej, reaguje ofensywnie.

"Wyrok nie jest wiążący poza Rosją" – podkreśla rzecznik Christof Danz, zaznaczając, że egzekucja w UE zależy od zasad praworządności i może trwać latami. Do 4 lutego 2026 roku RBI musi złożyć ekspertyzę nt. szkód dla filii, by uniknąć blokady aktywów.

Sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE po wniosku Strabagu o interpretację dyrektywy sankcyjnej. Firma argumentuje, że egzekucja rosyjskiego wyroku naruszałaby unijne prawo, zwłaszcza w kontekście mrożenia aktywów sankcjonowanych podmiotów. Trybunał, rozpatrujący podobny spór z 2023 roku (dot. aktywów Deripaski w innych firmach), może orzec, czy dywidendy zablokowane z powodu sankcji podlegają rosyjskim roszczeniom. Decyzja oczekiwana w 2026 roku mogłaby wzmocnić także pozycję UE w egzekwowaniu sankcji.

Dla austriackich firm operujących w Rosji jest to ostrzeżenie. Strabag, mimo rekordowego portfela zamówień (wzrost o 10 proc. w Polsce i Australii), traci na sankcjach: spadki w asfalcie do poziomów z lat 90. i presja na marże. RBI, z ekspozycją 4 miliardów euro w Rosji, buduje rezerwy, ale unika całkowitego wyjścia, by nie stracić tam klientów.

W Austrii, gdzie Strabag walczy o kontrakt na budowę centralnego szpitala wiedeńskiego, optymizm miesza się z niepewnością. Firma prognozuje 21 miliardów euro przychodów w 2025 roku, ale rosyjski cień zagraża sukcesom.